Dzisiejsze telefony komórkowe to dziwne hybrydy tego, co przez laty zwano komórką, z nowoczesnym komputerem, organizerem, konsolą do gier i chyba nie tylko. Przykładem mogą być gry na komórkę, które poziomem dopracowania graficznego dorównują produkcjom przeznaczanym na komputer. Nie chodzi zresztą o samo dopracowanie, ale o możliwości telefonów, o ich wydajność oraz ciągle rosnące rozmiary wyświetlaczy. Zdaniem niektórych, zwłaszcza trochę starszych osób, te wszystkie techniczne wodotryski skutecznie zabiły klimat dawnych czasów – niegdyś popularne gry na komórkę były ich zdaniem wciągające, a te dzisiejsze może i ładnie wyglądają, ale na dłuższą metę nie da się nimi cieszyć. Dochodzi też problem związany z wygodą. Niestety, by można było nazywać komórkę komórką, musi ona mieścić się w kieszeni czy dać się bez problemu trzymać w rękach. Granie w wymagające i rozbudowane gry na komórkę wymaga większego wyświetlacza i klawiszy, przez co aparaty rosną do trochę nietypowych rozmiarów i stają się niewygodne do zwykłego używania komórki w sposób tradycyjny. Zresztą, zabijanie potworów w zaawansowanym 3D to już nie to samo, co mozolne popychanie złożonego z kilku pikseli Snake’a do rozrzuconych wokół owoców…

Losowe Wpisy